Dziergonomia stosowana

Chusta jak las albo może jak morze

Ten kolor jest jak ciemna zieleń lasu, tak piękna, że nie do opisania. To włóczka Haapsalu, w kolorze, który w roku 2015, kiedy robiłam zakupy w Sklep-IKu, miał numer 430. A teraz to nie wiem, gdyż Midara, czyli producent tej boskiej włóczki (100 % wełny) ma niezmierzoną w swej nieprzewidywalności fantazję w zakresie farbowania i… Continue reading Chusta jak las albo może jak morze

Reklamy
Dziergonomia stosowana

Spódnica wielokolorowa z resztek

Zainspirowana spódniczką zrobioną pięknie przez Annikę, a znalezioną u Intensywnie Kreatywnej. Zachwyciłam się tą spódniczką od pierwszego ujrzenia i od tamtej pory chodziło mi po głowie, żeby wydziergać taki element odzieży. Niekoniecznie dla siebie, ale żeby wydziergać. Chętnie z ażurem, ale też niekoniecznie. Dnia pewnego zgłosiła się do mnie moja Siostra nieoceniona z taką właśnie… Continue reading Spódnica wielokolorowa z resztek

Dziergonomia stosowana

Żal po projekcie zmarnowanym

Tak to czasem bywa, że popełniamy błędy okropne. Żeby mi tutaj nikt w przerażenie nie wpadł, od razu zaznaczam, że chodzi o złe decyzje w zakresie robótek, także tragedii nie ma, tylko dramat włóczkowy. Nie wiem, czy powinnam pisać, skąd wziął początek ten projekt - bo to rzeczywiście był projekt, rysowałam go na skrawkach papieru… Continue reading Żal po projekcie zmarnowanym

Dziergonomia stosowana

Sarnie odnóża w zieleni o japońskich koligacjach

Ten tytuł jest mało logiczny i mało stylistyczny, jeżeli miałoby to być po polsku, ale że będzie częściowo po japońsku, to uznałam, że może być i trochę na odwyrtkę i po skosie. Teraz to już w ogóle trudno się doszukać sensu. Nie ma się tym co przejmować, za chwilę wszystko się wyjaśni, a właściwie już… Continue reading Sarnie odnóża w zieleni o japońskich koligacjach

Dziergonomia stosowana

Od „Kwiatów polskich” Tuwima do skarpetek po japońsku

Altana była naturalna, Uformowana z bzu, leszczyny I jakiejś bujnej plątaniny, Przez którą przeświecając, słońce Przesypywało blaszki drżące, Przeróżne złocistości, plamki I cienkie liści wycinanki. W altanie stół, jak młyński kamień, Stojący na kamiennej osi, Upstrzony gęsto nazwiskami, Inicjałami w dat chaosie, Gdzie "Kuba bardzo kocha Zosię". Gdzie "R.K." z "M.P." w jednym sercu, Przebici… Continue reading Od „Kwiatów polskich” Tuwima do skarpetek po japońsku

Dziergonomia stosowana

Hej siupaj dana, hej siupaj siup! Ach, co to będzie za piękny ciuch…

… jeśli go kiedy dokończę według koncepcji numer 1. A koncepcja numer 1 zrodziła się w głowie nie mojej, ale znanego projektanta mody o imieniu lub nazwisku Kenzo (wydaje mi się, że to imię, ale nazywać dom mody imieniem, jakich wiele? podejrzane). Ja natomiast, jak przystało na niegdysiejszą wielbicielkę  L’eau par Kenzo (już przez samo… Continue reading Hej siupaj dana, hej siupaj siup! Ach, co to będzie za piękny ciuch…

Dziergonomia stosowana

Serwetki dwie

Bardzo lubię robić na drutach w kółko. Czyli dookoła. Szczególnie, jeśli wiąże się to z samymi prawymi oczkami, które mogą występować w dowolnych konstelacjach – po dwa, po trzy razem, przekręcone lub zamienione w warkocze – ale nie ma całych długich rzędów lewych. Tutaj właściwie powinna się pojawić dygresja i oczywiście pojawi się: kiedy w… Continue reading Serwetki dwie