Dziergonomia stosowana

Szara Gail marcowo-kwietniowa

0005c

Marcowo, ponieważ powstała w marcu. Kwietniowa, bowiem sesji zdjęciowej doczekała się dopiero 1 kwietnia (nie wspominając, który to dzień miesiąca kwietnia mamy dzisiaj).

Autorką wzoru jest Jane Araújo. Gail to chusta, która towarzyszy mi odkąd wróciłam do dziergania kilka lat tamu. [Chociaż nie, to nie dość precyzyjne stwierdzenie: nie towarzyszy mi chusta, ale jej widok i wydrukowany dawno temu schemat.] Zaczęłam wprawdzie od zwykłego szalika, ale następną rzeczą, której postanowiłam spróbować, była ażurowa chusta. Szukałam w internecie, gdzie natrafiłam między innymi na Gail właśnie; szukałam też w gazetkach, którymi obsypała mnie w tamtym czasie moja Chrzestna Mama i na wzór z gazetki się zdecydowałam. Ale Gail w pamięci mi pozostała.

Chusty natychmiast (po jednej wydzierganej, a z perspektywy czasu mogę uznać, że łatwy wzór to nie był) stały się jednymi z moich najulubieńszych tematów robótkowych i wielokrotnie przeglądałam różne źródła w poszukiwaniu wzorów i inspiracji. Naoglądałam się tych chust naprawdę dużo i pewnie wiecie już do czego zmierzam: Gail pojawiała się na ekranie z tak wysoką częstotliwością, że zwyczajnie mi obrzydła. Miałam jedno czy dwa podejścia do tego wzoru, ale dodatkowym zniechęcaczem, że tak powiem, był sam wzór. Liście jako motyw bardzo mi się podobają, ale na tej chuście wydają się jakieś takie wielkie, zaburzające proporcje. Sama nie wiem, coś mi wiecznie nie pasowało. Jeszcze te podwójne narzuty na środku drażniły mi oko. No to dlaczego, w związku z tym, sama siebie pytam, dlaczego nie wyrzuciłam tego schematu, pałętającego się pośród innych, bardziej do mnie przemawiających? Może dlatego, że skoro tylu ludzi dziergało już tę chustę, to ja podświadomie też do tego dążyłam. I zdążyłam dnia pewnego niedawnego, gdy nie miałam możliwości korzystania z pamięci komputera (tam mam zapisanych bardzo dużo schematów na chusty), byłam zdana na to, co mieścił segregator, nie miałam żadnej robótki na drutach, a za to miałam potrzebę przygotowania prezentu w postaci chusty i jeden siwy motek Angory RAM, liczący 550 metrów i tyle musiało mi na całą chustę wystarczyć. W takich sytuacjach dobieram wzór, który bez większych kombinacji można skończyć w dowolnym momencie, dzięki temu, na przykład, że nie ma ściśle określonej liczby powtórzeń wzoru, którą należy wykonać. Wiedziałam, że przyszła właścicielka chusty lubi motyw liści i kiedy tak przewracałam kartki z wydrukami po raz nie wiem już który, pomyślałam sobie: a co mi tam, biorę tę Gail, w końcu zejdzie mi to gailowe swędzenie z mózgu.

Rzeczywiście, Gail przestała mi chodzić po głowie jeszcze zanim ją ukończyłam, między innymi dlatego, że po kilku powtórzeniach dzierganie sprzykrzyło mi się. Że jednak wzór jest dość nieskomplikowany, chusta powstała w miarę szybko. Możliwe też, że lekkie znudzenie nie było winą samego wzoru, który koniec końców bardzo mi się spodobał i cieszy me oko, ale samej włóczki. Szara Angora RAM nie zachwyciła mnie we współpracy, stawiając opór i nie płynąc po metalowych drutach tak gładko, jak na przykład wersja różowo-fioletowa. Poza tym lekko podniosło mi nerwa wiązanie w środku motka. To znaczy nie pamiętam, czy dokładnie w środku, ale wiecie – to bez znaczenia. Jeśli motek ma napisane, że ma 100 g i 550 m, to ja oczekuję, że to będzie w jednym kawałku, a nie z łączeniem w nieoczekiwanym miejscu. Tym jednym wiązaniem Angora RAM zniechęciła mnie do siebie i jeśli jeszcze po nią z własnej woli sięgnę, to z pewnością nie w najbliższym czasie.

Wracając do Gail, oto ona w ogóle i szczególe, w wietrzny dzień fotografowana.

0005d0005a0005b

Reklamy

2 thoughts on “Szara Gail marcowo-kwietniowa

  1. Twoja Gail jest bardzo ładna w tej szarości i zdjęcia klimatyczne. A sam ażur wielkoliściowy jest na tyle prosty że można go w przeróżnych udziergach stosować.
    Gratuluję bloga, będę podczytywać skoro już tu trafiłam 🙂 i pozdrawiam

    Polubienie

    1. Bardzo dziękuję 🙂 A przede wszystkim witam Cię serdecznie. W kwestii prowadzenia bloga jestem jeszcze zielona, czego najlepszym dowodem jest to, że dopiero teraz zauważyłam Twój wpis :):):) Dobrego dnia!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s