Dziergonomia stosowana

Serwetki dwie

IMG_7796a

Bardzo lubię robić na drutach w kółko. Czyli dookoła. Szczególnie, jeśli wiąże się to z samymi prawymi oczkami, które mogą występować w dowolnych konstelacjach – po dwa, po trzy razem, przekręcone lub zamienione w warkocze – ale nie ma całych długich rzędów lewych. Tutaj właściwie powinna się pojawić dygresja i oczywiście pojawi się: kiedy w robótce występują duże połacie skomplikowanego ażuru, w chustach na przykład, to te lewe oczka, jako rząd kontrolny (czym czegoś nie poprzestawiała w rzędzie z wzorem) są pomocne i nawet mile widziane jako chwila oddechu przed następnym rzędem plątania. Ale, wracając do początku tej wypowiedzi, w wyrobach na okrągło nie ma nawet tych lewych, tylko całe okrążenia prawych na odsapnięcie, więc mimo wszystko robótki w koło wygrywają z takimi w tę i we w tę.

Tak się złożyło, jeszcze przed Świętami Wielkiej Nocy, że miałam wielką ochotę przerobić na serwetkę napoczęty dawno temu motek kremowej (a może ecru) bawełny. Wynalazłam w internecie staroczesne schematy z wydawnictwa p.t. Patterns for the art of lace knitting* autorstwa Rachel Schnelling z roku 1955 i wybrałam sobie wzór serwetki, co do której miałam nadzieję, że wystarczy mi wspomnianej bawełny. Przy takich niewielkich projektach (nie przepadam za tym nadużywanym obecnie słowem, ale jakże adekwatnym w tej sytuacji) mam zwyczaj nie czytać schematów przed rozpoczęciem pracy, lecz pozostawiać sobie radość z każdego przerabianego okrążenia / rzędu do bieżącego, że tak powiem, spożycia. Ja wprost przepadam za takimi samej sobie sprawianymi niespodziankami.

IMG_7795

Nie ma się co rozpisywać nad samym procesem produkcji, który był szybki i radosny, choć parę razy się myliłam. Serwetka wyszła śliczna (moim zdaniem) i już dawno zmieniła właściciela.

IMG_7792a

Po zakończeniu pracy zostało mi jeszcze trochę tej bawełny, a że zachwyt nad dzierganiem serwetek na drutach mi nie przeszedł, natychmiast nabrałam oczka na kolejną, według schematu z tego samego źródła. Wybrałam mniejszą, żeby na pewno nie brakło nici. Nici nie brakło, za to zostało w takiej ilości, z której już nic konkretnego bym nie wydłubała, więc niewiele myśląc sprułam całość i zaczęłam od nowa według kolejnego wzoru, który miał skutkować nieco większą średnicą. Tym razem jednak obserwowałam jak mi tam ubywa bawełny i stwierdziwszy, że teraz to mi nie wystarczy na całość, zakończyłam serwetkę wcześniej, wymyślając owe zakończenie na bieżąco. To się nazywa radosna twórczość dziewiarki. Kto jej nie zna, ach!

IMG_7823

Korzystając z tzw. sprzyjających okoliczności przyrody, sesje fotograficzne obydwu serwetek, jednej niezależnie od drugiej, przeprowadziłam na wolnym powietrzu. Drugą serwetkę uwieczniłam podczas blokowania kreatywnego na krześle z tapicerką, ustawionym w nasłonecznionym i przewiewnym miejscu (czyli po prostu na dworze poza zasięgiem cienia). Polecam metodę z krzesłem – szpilki trzymają się doskonale, robótka nie rusza się z miejsca (karimata na podłodze zawsze, ale to zawsze mi odjeżdża, nawet, jeśli ją czymś przystawię). Jedyne, na co warto zwrócić uwagę, to czy krzesło nie będzie musiało pełnić funkcji reprezentacyjnych. Moje pochodziło z miejsca powszechnie znanego pod nazwą „dziadków ogród”, ale mimo to podłożyłam pod serwetkę złożone prześcieradło, by zmniejszyć prawdopodobieństwo powstania zacieków na tapicerce.

IMG_7825

Lubię w bawełnie to, że tak, jak się ją zostawi do blokowania, tak ona zostaje po wyjęciu szpilek. Serwetki zachowały dokładnie taki kształt, jaki im nadałam i taki wymiar, do jakiego je rozciągnęłam (około 30 cm średnicy).

* Za nic na świecie nie mogę sobie przypomnieć, gdzie ja konkretnie te wzory znalazłam. Teraz, kiedy ich szukam, widzę, że są dostępne na tej stronie: http://www.antiquepatternlibrary.org/html/warm/catalog.htm. W obawie przed naruszeniem praw autorskich (aczkolwiek tam jest napisane, że zamieszczone wzory znajdują się w domenie publicznej i można je wykorzystywać do celów prywatnych i rozpowszechniać, byle nie sprzedawać), nie podaję odnośnika do samego wzoru, ale do całego katalogu różnych wzorów.

Reklamy

2 thoughts on “Serwetki dwie

    1. Bardzo dziękuję 🙂 Cieszy mnie, że masz ciepłe wspomnienia na widok tych serwetek.
      Odnośnie przerabiania, ja myślę, że można zacząć od większego obwodu, takiego adekwatnego do przewidzianego dekoltu i dziergać w kółko od góry, a potem to już płynnie można przejść do rękawów i korpusu.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s